Kamzo Posted September 16 Share Posted September 16 29 listopada zespół LUNA SEA wyda tzw. self cover albumy. Będą to konkretnie nowe nagrania "MOTHER" pierwotnie wydanego w 1994 roku, i "STYLE" z 1996 roku. Ma to zapewne związek z trasą jaka zacznie się już w październiku (więcej informacji na ten temat w newsie https://www.amusic.pl/topic/138-luna-sea-wyprzedali-bilety-na-koncerty-otwierające-trasę-dual-arena-tour-2023), jak i ze zbliżającym się 35-leciem zespołu, przypadającym na przyszły rok. Przypomnę, że w 2011 roku, LUNA SEA wydali już self cover swojego pierwszego albumu studyjnego z 1991 roku (wówczas miało to związek z pełną reaktywacją działalności grupy i obchodzonym niedawno 20-leciem). Więcej informacji o nadchodzących wydawnictwach pod tym adresem: https://avex.jp/lunasea/mother_style/ 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
*harlock Posted September 16 Share Posted September 16 Z IMAGE to był udany pomysł. Teraz nie wiem, co o tym myśleć. Obawiam się, że chłopaki są wypaleni, choć popełnili kilka naprawdę dobrych numerów po reaktywacji (Limit). Może będzie na platformie streamingowej ha ha Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamzo Posted September 17 Author Share Posted September 17 12 godzin temu, harlock napisał(a): Z IMAGE to był udany pomysł. Teraz nie wiem, co o tym myśleć. Obawiam się, że chłopaki są wypaleni, choć popełnili kilka naprawdę dobrych numerów po reaktywacji (Limit). Może będzie na platformie streamingowej ha ha Mała poprawka: to był ich pierwszy album zatytułowany po prostu "LUNA SEA" (chociaż nie miałbym nic przeciwko, żeby usłyszeć self cover znakomitego IMAGE 😃). Od momentu pełnej reaktywacji (czyli licząc od 2010 roku, bo w 2007 to był tylko jednorazowy koncert, po którym niczego więcej nie obiecywali) wydali w sumie trzy albumy studyjne i każdy uważam za solidne wydawnictwo (chociaż ich najlepsze lata nadal mogę umiejscowić w ostatniej dekadzie XX wieku), także obiektywnie uważam, że o żadnym wypaleniu (póki co) nie ma mowy 😄 Jeśli chodzi o streaming, to borykają się z podobnymi problemami co większość japońskich wykonawców, czyli na choćby takim Spotify uświadczysz albo mało, albo więcej, ale raczej nie ma mowy o pełnej dyskografii. Podsumowując - może będzie, może nie 😆 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Matsuhi Posted September 17 Share Posted September 17 To już lepiej niech wydadzą greatest hits jak nie wiedzą co począć xd Nie za bardzo rozumiem odgrzewania akurat tych płyt. Pierwsze dwie, spoko, choć mi osobiście to nie przeszkadza jak brzmią. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
*harlock Posted September 17 Share Posted September 17 8 godzin temu, Kamzo napisał(a): Mała poprawka: to był ich pierwszy album zatytułowany po prostu "LUNA SEA" Tak, racja. To było LUNA SEA. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
johnyzlampy Posted September 19 Share Posted September 19 Takie płyty mają tą zaletę, że jak wyjdą źle to można o nich zapomnieć i wrócić do oryginalnych wersji. Kiedyś byłbym przeciw, z czasem niektóre nowo nagrane płyty nawet mi się podobają (jak np. nowe wersje płyt Artosis nagrywane dla Metal Mindu). Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamzo Posted October 4 Author Share Posted October 4 LUNA SEA udostępnili próbkę z nadchodzących self cover albumów. W sieci pojawiły się "LOVELESS" z albumu MOTHER i "G." z albumu STYLE. Są dostępne m. in. na Spotify i Apple Music. https://avexlunasea.lnk.to/LOVELESS_st https://avexlunasea.lnk.to/G._st Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
*harlock Posted October 4 Share Posted October 4 Akurat LOVELESS bardzo lubię. Brzmią nieźle, ale ciężko porównać, bo tych albumów nie ma na Spotify LOL Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamzo Posted October 12 Author Share Posted October 12 (edited) Pojawiły się okładki do nadchodzących self cover albumów. Pięknie nawiązują do oryginałów, a jednocześnie same w sobie są po prostu intrygujące 😀 Edited October 12 by Kamzo Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kuroi Posted October 12 Share Posted October 12 Uwielbiam "Mother" w jej pierwotnej wersji, oby tego nie zepsuli. W dniu 4.10.2023 o 21:35, harlock napisał(a): Akurat LOVELESS bardzo lubię. Brzmią nieźle, ale ciężko porównać, bo tych albumów nie ma na Spotify LOL Ja mam całą starą dyskografię w mp3 jakbyś chciał to udostępnić mogę na jakimś dysku G czy innym uploadzie 😉 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
*harlock Posted October 13 Share Posted October 13 15 godzin temu, Kuroi napisał(a): Ja mam całą starą dyskografię w mp3 jakbyś chciał to udostępnić mogę na jakimś dysku G czy innym uploadzie 😉 dzięki, też powinienem mieć gdzieś to zapisane Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Baka Posted October 14 Share Posted October 14 W dniu 12.10.2023 o 15:51, Kamzo napisał(a): Pojawiły się okładki do nadchodzących self cover albumów. Pięknie nawiązują do oryginałów, a jednocześnie same w sobie są po prostu intrygujące 😀 Nie widzialem oryginałów, ale druga okładka bardzo mi się podoba, jest super! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamzo Posted October 29 Author Share Posted October 29 Jeśli ktoś jest zainteresowany, to na YT zespół udostępnił klip do nowej wersji "LOVELESS" 🙂 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Matsuhi Posted October 30 Share Posted October 30 3 gryfy... Sugizo, naprawdę? XD Ok, mimo, że pomysł z tymi akurat coverami niezbyt do mnie trafia, to coś mnie w środku ścisnęło. Fajnie widzieć chłopaków w formie. Sam utwór za wiele nie zyskał, moim zdaniem, ale wizualnie jest fajnie, bardzo „luna-seowo”. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamzo Posted October 31 Author Share Posted October 31 16 godzin temu, Matsuhi napisał(a): 3 gryfy... Sugizo, naprawdę? XD Ok, mimo, że pomysł z tymi akurat coverami niezbyt do mnie trafia, to coś mnie w środku ścisnęło. Fajnie widzieć chłopaków w formie. Sam utwór za wiele nie zyskał, moim zdaniem, ale wizualnie jest fajnie, bardzo „luna-seowo”. Może zaskoczyć, ale on tej gitary używał już w latach 90, właśnie m. in. przy "LOVELESS" czy "GENESIS OF MIND ~yume no kanata e~". A jeśli komuś mało nowych klipów, to udostępnili także video do "G.". Miła odmiana, a teraz jeszcze fajnie by było, gdyby dodali więcej muzyki na Spotify 😆 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Matsuhi Posted November 1 Share Posted November 1 Pochrzaniło mi się, myślałam, że to były dwa gryfy xd Ale 10 lat temu ostatnio ich oglądałam, także ten… Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamzo Posted November 1 Author Share Posted November 1 8 godzin temu, Matsuhi napisał(a): Pochrzaniło mi się, myślałam, że to były dwa gryfy xd Ale 10 lat temu ostatnio ich oglądałam, także ten… Taką też ma ^^ Używał jej m. in. przy utworze "4:00AM". Ogólnie to byłem kiedyś lunatycznym fanatykiem, więc wiem na temat tego zespołu dużo więcej niż o innych jrockowych wykonawcach, tak więc proszę o wyrozumiałość xD Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
johnyzlampy Posted November 7 Share Posted November 7 Reklamy napotkanie w tokijskim metrze: 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ledbele Posted November 12 Share Posted November 12 W przypadku pierwszego selfcoveru wyszło im to całkiem fajnie, po powrocie na scenę muzyczną czuć było delikatny powiew świeżości, zapraszający na nadejście na nowe kompozycje (jakby nie patrzeć, po reaktywacji zespołu doczekaliśmy się trzech albumów i całkiem fajnych singli). Lubię sobie porównywać umiejętności wokalne Ryuichiego z 1989 roku i z 2010 na podstawie tego selfcoveru. W przypadku nowych Mother i Style, trochę się boję. Po operacjach Ryuichiego, jego głos uległ zmianie i w nagraniach z koncertów słychać, ile wysiłku obecnie kosztuje go ten śpiew. Jak bardzo zespół lubię i szanuję, tak teraz słuchanie głosu Ryuichiego powoduje we mnie niemal wręcz fizyczny ból i nie jestem w stanie przebrnąć przez nagrania live. Czy tylko ja mam takie odczucie? Może w wersji studyjnej będzie to brzmieć nieco inaczej, zobaczymy. Po Loveless i G., nie jest najgorzej. Style jest moim ulubionym z ich albumów, tak więc wyczekuję nowej wersji. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamzo Posted November 13 Author Share Posted November 13 22 godziny temu, Ledbele napisał(a): Po operacjach Ryuichiego, jego głos uległ zmianie i w nagraniach z koncertów słychać, ile wysiłku obecnie kosztuje go ten śpiew. Jak bardzo zespół lubię i szanuję, tak teraz słuchanie głosu Ryuichiego powoduje we mnie niemal wręcz fizyczny ból i nie jestem w stanie przebrnąć przez nagrania live. Czy tylko ja mam takie odczucie? Myślę, że każdy kto słucha LS od dłuższego czasu, zauważy iż coś jest nie tak. Tak więc podzielam Twoje odczucia. Nie wiem czy jest to już zmiana na stałe, z powodów medycznych, i musimy się po prostu do niej przyzwyczaić. Być może jest jeszcze za wcześnie i czas pokaże (czyt. z biegiem kolejnych miesięcy/lat głos Ryuichiego wróci mniej więcej do swojego pierwotnego stanu). Mam nadzieję, że Ryu słucha lekarzy i nie skrócił czasu rekonwalescencji z powodu swojej miłości do muzyki, sceny i śpiewu. 22 godziny temu, Ledbele napisał(a): Może w wersji studyjnej będzie to brzmieć nieco inaczej, zobaczymy. Po Loveless i G., nie jest najgorzej. Style jest moim ulubionym z ich albumów, tak więc wyczekuję nowej wersji. Wspomniane single napawają małym optymizmem. Wiadomo, w studio można zrobić wiele podejść do każdego utworu, a nawet jego wybranych fragmentów. Możliwa jest przerwa w zasadzie w każdej dowolnej chwili i nie ma konieczności śpiewać ciągiem przez dwie godziny. Nie wspominając już o tym, że można tak naprawdę "skleić" jeden utwór z kilku sesji nagraniowych 🤷♂️ Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ledbele Posted November 13 Share Posted November 13 40 minut temu, Kamzo napisał(a): Myślę, że każdy kto słucha LS od dłuższego czasu, zauważy iż coś jest nie tak. Tak więc podzielam Twoje odczucia. Nie wiem czy jest to już zmiana na stałe, z powodów medycznych, i musimy się po prostu do niej przyzwyczaić. Być może jest jeszcze za wcześnie i czas pokaże (czyt. z biegiem kolejnych miesięcy/lat głos Ryuichiego wróci mniej więcej do swojego pierwotnego stanu). Mam nadzieję, że Ryu słucha lekarzy i nie skrócił czasu rekonwalescencji z powodu swojej miłości do muzyki, sceny i śpiewu. Bardzo chciałabym właśnie w to wierzyć, choć z drugiej strony się martwię, że jego przerwa od śpiewania po ostatniej operacji była zbyt krótka. Wydaje mi się, że pierwszymi występami live po przerwie były Silky Voice/Naked Voice w sierpniu 2022 roku i wtedy było wyraźnie słychać tą zmianę. Pomiędzy Luna Sea są jego solowe projekty, chyba nawet niedawno odbył się live Tourbillon, tak więc zdecydowanie nie próżnuje. Pamiętam po reaktywacji X Japan, jak ciężko było mi się przyzwyczaić na początku do głosu Toshiego, z czasem jednak jakoś to wrażenie zniknęło i zaakceptowało się go takim, jaki jest. Być może z Ryuichim potrzebuję nieco więcej czasu. Choć gdy usłyszałam najnowsze wykonanie "Twice", było takie "ała"... Nie oczekuję oczywiście od niego tego sam wokalu co z czasów ich major debiutu, cudów nie ma, chciałabym tylko, żeby pomyślał o swoim zdrowiu i odpoczął, ile będzie trzeba. Życzę mu zdrowia, jak i pozostałym członkom zespołu. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ledbele Posted November 22 Share Posted November 22 Już w ten weekend, tuż przed premierą albumów, na oficjalnym kanale Luna Sea na You Tube odbędzie się transmisja ich dwóch koncertów z 1995 roku i 1996 roku, o godzinie 10:00 polskiego czasu. Linki do transmisji poniżej. Sobota: LUNATIC TOKYO 1995.12.23 TOKYO DOME https://www.youtube.com/watch?v=aEpBsKclG9s Niedziela: UN ENDING STYLE TOUR FINAL 真冬の野外 1996.12.23 https://www.youtube.com/watch?v=6oYu5d2eS9s 2 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamzo Posted Friday at 10:36 AM Author Share Posted Friday at 10:36 AM W dniu 22.11.2023 o 18:46, Ledbele napisał(a): Już w ten weekend, tuż przed premierą albumów, na oficjalnym kanale Luna Sea na You Tube odbędzie się transmisja ich dwóch koncertów z 1995 roku i 1996 roku, o godzinie 10:00 polskiego czasu. Linki do transmisji poniżej. Widziałem te koncerty tyle razy i z chęcią zobaczyłbym jeszcze raz 😆 Do tego taka transmisja na YT to zawsze nieco inne, nowe doświadczenie, ale niestety, akurat będę poza domem 😑 Mam nadzieję, że takich akcji będzie więcej w niedalekiej przyszłości (jak choćby na kanale YouTube od BUCK-TICK, gdzie retransmisje koncertów odbywały się dosyć regularnie). Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
miserri Posted Sunday at 11:11 AM Share Posted Sunday at 11:11 AM (edited) Co tu dużo mówić, oba koncerty to klasyki. Muszę przyznać, że transmisja Manatsu no Yagai sprawiła że doceniłam ten koncert jeszcze bardziej. Byli w świetnej formie. Obawiam się remasterów płyty ze względu na wokal Ryuichiego, o ile pre-release Loveless jeszcze mi podeszło (głównie dlatego że to Loveless) to niestety G. przesłuchałam tylko jeden raz i jakoś nie mam ochoty odtworzyć tego utworu ponownie 😓. edit: remake G. nawinął mi się przed chwilą na playliście i w sumie nie jest aż taki zły. ale dalej mam pewne obawy co do wokalu. Edited Sunday at 12:05 PM by miserri dopisek Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Kamzo Posted Monday at 07:40 PM Author Share Posted Monday at 07:40 PM W dniu 26.11.2023 o 12:11, miserri napisał(a): Co tu dużo mówić, oba koncerty to klasyki. Muszę przyznać, że transmisja Manatsu no Yagai sprawiła że doceniłam ten koncert jeszcze bardziej. Byli w świetnej formie. Wczoraj na YT puścili Mafuyu no Yagai z 1996 roku. Manatsu no Yagai zagrali w 1998 roku. Proszę mi wybaczyć mój lunatyczny pedantyzm Co do zbliżających się self coverów - chwila prawdy jest coraz bliższa 😄 Zostały niecałe dwa dni! Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.