Jump to content
Cześć! Widzisz 90% forum. Zaloguj się, lub zarejestruj aby zobaczyć całość i brać udział w konkursach! Szybkie logowanie Google i Discord dostępne! ×

zakończony Wygraj bilet na koncert DIR EN GREY


Baka
 Share

Recommended Posts

41914829_wygrajbiletnakoncert.thumb.png.2e86c6c14f169cc43e7f2f914d820ed6.png

 

Dzięki uprzejmości organizatora koncertów mamy dla Was do wygrania wejściówki na koncerty DIR EN GREY które odbędą się już 19 i 20 marca w warszawskiej Progresji!

Jedyne co musicie zrobić to polubić nasz profil na FB i/lub instagramie, zarejestrować konto na naszym forum aMusic.pl i w tym temacie napisać którą piosenkę DIR EN GREY lubisz najbardziej i dlaczego.

Na zgłoszenia czekamy do 13 listopada 2023 po czym wybierzemy dwie najfajniejsze odpowiedzi a ich autorzy wejdą na koncert zupełnie za darmo!

Dwie najciekawsze odpowiedzi wygrają wejściówkę na oba koncerty!

 

Sponsorem wejściówek jest Knock Out Productions - dziękujemy!

 

  • Super 2
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

  • Baka pinned this topic

Ohayo!

Kocham Dir en Grey, od 16lat! Moją ulubioną piosenką jest Mazohyst of Decadence. Ponieważ opowiada, o tym co może czuć płód. Przed aborcją. (Zaznaczam, iż nie jestem przeciw niej. Lecz nie poparłam bym usunięcia ciąży, w wysokiej ciąży. Ani bez poważnego powodu). Bardzo dramatycznie, i emocjonalnie Kyo przedstawia, świat widziany oczyma niechcianego dziecka. To wręcz boleśnie dotkneło moją duszę. Do tego dosadny teledysk podkreśla słowa piosenki. Dlatego to moja ulubiona piosenka.

Edited by Ichigo_86
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć! Moją ulubioną piosenką jest ain't afraid to die. Po tym jak pozostawiła mnie bliska osoba czuję, że tekst piosenki idealnie opisuje moją sytuacje, jest wzruszający, a sposób w jaki jest zaśpiewana jeszcze bardziej to potęguje

Link to comment
Share on other sites

Hej, Jestem fanem Dir en Grey od 23 lat. Internet zaczął dopiero kiełkować w Polsce, więc ich pierwszej płyty słuchałam jeszcze na magnetofonie z pirackiej kasety xD W przeciągu 25 lat istnienia wydali wiele genialnych albumów, więc wybór jednej piosenki jest bardzo trudny. Moja przygoda z zespołem zaczęła się od utworu [KR] Cube, ale największe wrażenie zrobiła na mnie piosenka Obscure. Posiada to charakterystyczne mocne brzmienie, ciekawy tekst oraz szokujący (nawet do tej pory) teledysk. Szanuje ich za to, że oraz to, że nigdy nie odeszli od śpiewania w swoim języku oraz nie stali się komercyjną lalką. Kyo na każdym koncercie daje fenomenalny show - oglądając masz wrażenie, że jesteś bardziej w teatrze niż na koncercie. Słuchając jego głosu czuje dreszcze za każdym razem. Nie mogę się doczekać ich kolejnej trasy.

Link to comment
Share on other sites

Wybranie jednej piosenki z tak bogatej dyskografii wcale nie jest łatwe, zwłaszcza jeśli zaczynam myśleć o swoich początkach z Dir en Grey i wszystkich tych "starych" piosenkach, pośród których aktualnie buszuje mój mózg.
Moje początki z DeG sięgają czasów, gdy muzykę zdobywało się poprzez eMule (początek lat 2000?). Wtedy też namiętnie ściągałam stamtąd fanowskie filmy do DragonBall czy Final Fantasy: Wojna Dusz. I właśnie pod jeden z takich filmików ktoś wgrał piosenkę Dir en Grey. Do dziś nie wiem, która z nich to była, jednak... zaczęłam wtedy kopać głębiej, zdobywać nagrania DVD z koncertów i chłonąć je, jak zaczarowana... dlatego wybiorę piosenkę, która najmocniej wtedy na mnie wpłynęła.
Wybieram... "Garden". Wiem, zakopałam się bardzo głęboko, w końcówkę lat 90' i ich pierwszy EP. Jednak ten kawałek był ze mną przez całe nastoletnie lata, przez moje wzloty, upadki, pierwsze miłości i pierwsze rozczarowania (tekst pasował idealnie). Gdy trafiłam do Japonii, pojawił się także w moim repertuarze, w trakcie pierwszego w życiu japońskiego karaoke. Gdyby ktoś obudził mnie w środku nocy i kazał wymienić piosenkę, która od razu kojarzy mi się z DeG? GARDEN!
I wiem, że nie usłyszę na żywo tego kawałka, ale i tak byłoby miło odświeżyć znajomość z zespołem. Razem pięknie dojrzeliśmy.

Link to comment
Share on other sites

 

Kilka lat temu wracałam z rodzinnych wakacji we Włoszech. Ponad miesiąc spędziłam na campingu z rodzicami i siostrą. Natura, słońce, morze i pyszne włoskie jedzenie - wiele osób marzyłoby o takim wyjeździe, jednak ja nie mogłam doczekać się powrotu. Nigdy nie byłam „rodzinną” osobą. Nie lubiłam spędzać czasu z rodzicami, nie miałam tematów do rozmów, po prostu nie chciało mi się wysilać i angażować. Częste kłótnie spowodowane przebywaniem 24/7 z rodziną sprawiło, że z niecierpliwością wyczekiwałam powrotu do domu. W końcu ten dzień nadszedł, wyruszyliśmy w drogę do Polski. Założyłam słuchawki by odciąć się i uniknąć rozmów. Włączyłam Spotify i odtworzyłam losowo utwory DIR EN GREY. Po kilku godzinach drogi byłam zmęczona, czułam że powoli zasypiam. W słuchawkach leciało „Tousei”. Jest to piękny spokojny kawałek. Gdy zaczął się drugi refren i nuciłam go sobie w myślach nagle coś mi przerwało. Usłyszałam krzyk, dokładnie tak jak Kyo śpiewa w tekście tej piosenki. ( tłum. na ang. „The shout I heard yesterday…”) Był to krzyk mojej mamy. Otworzyłam oczy i zobaczyłam jak spadamy do kilkumetrowego rowu z autostrady. Słuchawki wypadły mi z uszu, później słyszałam już tylko głośne huki. Mieliśmy wypadek. Kierowca, który jechał pasem obok zasnął, stracił panowanie, uderzył w nasz pojazd i zepchnął nas z drogi. Następne co pamiętałam to sygnał karetki, szpital i badania. Na szczęście cała moja rodzina wyszła cało. Może nie do końca, bo obrażenia każdy z nas miał, ale jakimś cudem nic na tyle poważnego, co mogłoby skutkować na naszym zdrowiu w przyszłości. Od tamtej pory, moje nastawienie do rodziny całkowicie się zmieniło. Przez chwile poczułam, jak blisko było do utraty ich. Doceniam każdą chwilę, jaką mogę spędzić w ich towarzystwie. Teraz, gdy słucham „Tousei” to często z oczu lecą mi łzy. Łzy smutku i strachu, ponieważ te wspomniana wracają, ale też łzy szczęścia, które przypominają mi o byciu wdzięczną za to, że mogę w każdej chwili zadzwonić do mamy, taty i siostry. Dlatego „Tousei” to moja ulubiona piosenka DIR EN GREY. 

 

Link to comment
Share on other sites

Wybranie jednej piosenki z  obszernej dyskografii zespołu nie nalezy do najłatwiejszych, zwłaszcza jeśli zaczynam myśleć o swoich początkach z Dir en Grey i wszystkich tych na pozór "starych" piosenkach, których mogę słuchać godzinami ,nie ważne ile mam lat.

Nigdy nie znudzi mi się głos Kyo i jego genialne teksty.

Wybieram... "Cage" mam do tej piosenki wyjątkowo mocny sentyment,gdyż to od niej rozpoczęła się moja specyficzna przygoda z  jrockiem jako gatunkiem muzycznym. Myśląc o tekście jest on dość mroczny,mimo tego kryje w sobie dość jasny przekaz.

Mimo iż wiem, że raczej nie usłyszę na żywo tego kawałka,gdyż jest on prawdopodobnie "zbyt stary". Do odważnych świat należy. I tak byłoby miło odświeżyć tę piękną relację z zespołem. Można powiedzieć, że razem dojrzewaliśmy z każdym wydanym przez chłopaków albumem.

Link to comment
Share on other sites

Dzień dobry!!

Moja ulubiona piosenka Dir En Grey to zdecydowanie Kr Cube ponieważ mam z nią wspaniałe wspomnienia jest to piosenka przez którą zaczęłam słuchać  Chłopaków 
gdy słuchałam Jiluki nagle zmieniła mi się ich piosenka na DEG i spodobała mi się przez co zaczęłam ich słuchać i interesować się światem vkei i muzyki japońskiej  jeszcze bardziej usłyszeć ich na żywo to jedno z moich marzeń i nawet jak nie wygram kupie bilety ale zawsze warto spróbować

Co do samej piosenki jest ona nie zwykła ile wspomnień się za nią niesie ile znajomości a nawet miłości w moim życiu zdecydowanie jest moja ulubiona ale jeśli miała bym wybrać jeszcze jedną była by to OBSCURE która uspokaja mnie zawsze mimo że to głośna piosenka z nią moje wspomnienia są jeszcze wspanialsze 

Link to comment
Share on other sites

  • Baka changed the title to Wygraj bilet na koncert DIR EN GREY

Hej wszystkim 🙂

Diru zaczęłam słuchać jakoś 13 lat temu, mając 16 lat 🙂 Towarzyszą mi od tego czasu praktycznie codziennie. Moją ulubioną piosenką jest The Final, ponieważ od razu skradła moje nastoletnie wtedy serce. Jednak teraz, mimo upływu czasu nadal uważam, że ten utwór jest po prostu genialny! Słuchając przez lata tej piosenki mimowolnie nauczyłam się nawet tekstu 😄 Kiedy tylko słyszę pierwszy riff w intro od razu przenoszę się wspomnieniami i myślami do zimy w liceum gdzie byłam jeszcze piękna i młoda i miałam dużo czasu na odkrywanie nowej muzyki, więc z wypiekami na twarzy przeglądałam YouTube i inne platformy muzyczne w poszukiwaniu japońskich perełek 🙂 To były czasy! 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Hejka!

Słucham Dir En Grey od dosyć niedawna, pokazała mi ich moja dziewczyna i szybko pokochałam ich muzykę. Moją ulubioną piosenką jest "Jessica", ponieważ była to pierwsza przesłuchana przeze mnie piosenka chłopaków i czuję do niej sentyment. ^_^

Link to comment
Share on other sites

Moja ulubiona piosenka DIR to "Yokan". Kawałek dość popowy, przez to że często słuchałam go w drodze do szkoły 15 lat temu to kojarzy mi się z zimą i samotnością.

Link to comment
Share on other sites

Moją ulubioną piosenką od Dir en Grey jest "Revelation of mankind". Miałam okazję posłuchać jej na żywo w warszawskiej stodole w 2015 roku. "Revelation of mankind" zagrane na żywo, w połączeniu z teledyskiem do niej, wyświetlanym za plecami muzyków w trakcie gry, sprawiło, że przez moją głowę przewiło się multum skrajnych emocji: od szoku i przerażenia wymieszanego ze zniesmaczeniem, po pewnego rodzaju podniecenie, wzruszenie i zafascynowanie tą jakże uderzającą formą przekazu. Być może właśnie dlatego, że usłyszałam ten utwór w sali koncertowej, wywarł na mnie tak ogromne wrażenie. Nie mogłam powstrzymać się od zadawania sobie pytań "co autor miał na myśli" oraz "co tym chłopakom siedzi w głowach", tworząc coś tak poruszającego zarówno wokalnie, jak i wizualnie. Dopiero później, znajdując tłumaczenie tekstu, doceniłam ten utwór jeszcze mocniej, jako że tekst jest dobitnie prawdziwy i można znaleźć w nim odniesienie również do siebie samych. Od tamtego momentu, Dir en Grey zaintrygował mnie do odkrywania ich twórczości.

Zespół posiada w swoim dorobku wiele wyjątkowych utworów, ukazujących i piękno, i brzydotę tego świata. Jednak to właśnie przy "Revelation of mankind" odkryłam zupełnie mi obcą wcześniej formę przekazu, która budzi we mnie różnorodne emocje i przypomina, że przez świat nie należy patrzeć jedynie przez pryzmat różowych okularów.

 

Profil na FB polubiony.

Link to comment
Share on other sites

  • Baka unpinned this topic
Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...